Przeglądasz archiwum 2013.
Wyświetlam 1 - 10 z 14 notek

Życie niczym rollercoaster

  • Napisane 7 listopada 2013 o 04:20

Dość długo nie pisałam – pora odkurzyć pajęczynkę na blogu. Ostatnio wiele się działo w moim życiu. Zacznę od tego, że najcudowniejsza osoba na świecie odeszła z mojej pracy :( Jest to na tyle smutna wiadomość, że zapominam o tym kawałku tortu, który z nią zjadłam na „pożegnanie” ;) Dorcia Słoneczko moje… Poza smutkiem towarzyszy mi niestety okropny ból jajnika i to od dobrych 2tyg :/ W sumie przyzwyczaiłam się do tego bólu ale gorzej z ćwiczeniami, boli wtedy bardziej i staram się za dużo nie przeciążać. Z pozytywnych spraw – jestem zakochana ;) Wpadłam po uszy niczym śliwka w kompot. „Stuka” nam niedługo drugi miesiąc i… no właśnie… :) Szukamy wspólnego gniazdka. Pewnie pomyślicie, że postradałam rozum ale na co mam czekać? Jeśli się nie uda – trudno – wrócę do rodziców ale w końcu kiedyś trzeba wyfrunąć z gniazdka :) Dodam tylko, że moja miłość nie jest z Polski ale jestem bardzo szczęśliwa! Każda chwila z nim była cudowna, każdą sekundę razem wykorzystaliśmy w 100% :) Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli to w przyszłym roku zamieszkamy już razem. Problem tylko jest z domem ale i to da się rozwiązać :) Jutro (?) wkleję swój rozkład posiłków! :)

Kwiatki bratki i stokrotki…

  • Napisane 11 października 2013 o 10:29

Postanowiłam kupić kwiatka. Tak. JA chcę kwiatka. O tyle to dziwne, że ja wszystkie kwiaty zabijam – łącznie z kaktusem. Tym razem zadbam :) Jak u Was? Ja właśnie będę wcinać owsiankę z truskawkami na śniadanie. Jakoś nie mam chęci na kanapki dlatego będzie owsianka! :) Dzisiaj po pracy trochę porowerkuję a jutro ćwiczenia + rowerek. Powinnam mieć na imię skleroza, zapominam wszystkiego! Lista zakupów: waga, kwiatek, torebka (ciut większa od tej co mam teraz) + zwykła „szmaciana” na obiad (ostatnio mi obiad się otwarł w normalnej torebce), miara krawiecka, gumki do włosów (się nie śmiejcie ale kot notorycznie mi kradnie a ja zapominam kupić!), 2kg ciężarki (na ramiona), rękawiczki do rowerku (odciski :( ), pokrzywa do picia z Herbapolu – działa cuda jeśli chodzi o włosy, skórę i paznokcie, piję 1x dziennie czasami robię przerwę sobie 2-3 dni i znów. Coś jeszcze? :) Buziaki! ;*

Szczęsliwa… z motylkami w brzuchu

  • Napisane 7 października 2013 o 14:15

Są momenty, dla których warto budzić się rano… Pojawił się ktoś, kto sprawia, że się uśmiecham. Wspiera mnie całym sercem i dopinguje, chociaż to dopiero nasionko, które kiełkuje i tak to cudowne uczucie. Muszę rozpisać sobie nowe tygodnie diety, podzielę się z Wami przykładami później, może któraś upatrzy coś smacznego :) Właśnie mi się przypomniało, że wciąż nie mam swojej wagi… Byle do ostatniego i kupię —-> ZAPAMIĘTAĆ – KUPIĆ WAGĘ <i tabletki na pamięć>. Jak zwykle w pracy nuda więc od rana czytałam wszystkie możliwe wiadomości i czytałam artykuł o jabłkach. Zapobiegają jakimś tam chorobom układu krążenia i wspomagają trawienie. Jabłka lubię więc zacznę testować :) Co do kawy – z mlekiem musi być taką też dziś piłam oczywiście gorzką, a co do ciuchów – trzeba ponieść ofiary :D składam w ofierze swoje kilogramy i ciuchy a co mi tam ;) Dziewczyny mogę kupić torebkę wybiorę się na polowanie… :) Jak upatrzę dam znać ;* Dziękuję za wsparcie.

Bardzo nakręcona pozytywną energią – Ja. :-)

  • Napisane 5 października 2013 o 06:05

Zapewniam, że ciemna kawa bez cukru nie smakuje! :D Hahaha okropieństwo fuj fuj! Wiecie co mam taki humorek, że szok! Jest 5:53 niedługo kończę pracę i…… poranek w domu zacznę od marudzenia na Ewę (skalpel), później mały odpoczynek i po obiedzie rowerek! Po skalpelku chyba trochę brzuszków porobię bo to główna partia, której chcę się pozbyć. Wiedziałyście, że w TK Maxx (chyba dobrze piszę) mają ciuchy też w dużych rozmiarach? Kupiłam sobie świetny sweterek tam :) Dookoła mnie wsparcie – coś co daje mi siłę i nie pozwala się poddać. Bardzo ważne jest mieć kogoś kto dopinguje i wspiera. Tak jak ja mam Was :) Jest mi ciężko i mam ochotę czasami przestać ale wtedy myślę sobie – co ja napiszę na blogu? Że się poddałam? O nie! WALCZĘ! – także prowadzenie bloga jest świetnym pomysłem. :-) Uciekam pracować ;-* Przyjemnego weekendu Słoneczka!

Acai

  • Napisane 3 października 2013 o 09:30

Cześć moje Gwiazdusie! Muszę Wam powiedzieć, że miałam dość intensywny czas w ćwiczeniach :) Schudłam znów parę kilo i… dostałam okres! Miałam okropne problemy z tym i mnie to zdziwiło ale i też uszczęśliwiło :) Zaniedbałam Was troszkę ale się poprawię. Informuję jednak, że dbam wciąż o siebie! Właśnie siedzę w pracy i czytam artykuły w internecie (dla zabicia czasu) i natrafiłam na artykuł o jagodach Acai (acaipower.net). Słyszałyście o tym? Ponoć to jakaś specjalna odmiana jagód w połączeniu z innymi składnikami działa rewelacyjnie. Nie bardzo jestem przekonana, pamiętam jak był szał na dietę Dukana i ona bardziej narobiła bałaganu w moim organizmie niż mi pomogła. Może któraś z Was to stosuje i mogłaby podzielić się wiedzą na ten temat byłabym wdzięczna. Poza tym muszę Wam powiedzieć, że czuję się coraz szczęśliwsza. Ot tak, życie jest piękne :) Cóż z człowiekiem może zrobić dieta i ruch! Kurde ale dzisiaj złamałam trochę swoją dietę bo piję kawę czarną z cukrem :( Normalnie piję białą, gorzką ale mleko mi się skończyło i zapomniałam kupić. Najgorsze jest to, że nie mam też herbaty a siedzę w pracy od 7-19, pić coś trzeba. No i oczywiście wody też zapomniałam. Zapomniałabym też śniadanie bo stresowałam się bardzo. Pracuję w hotelu i wczoraj zadzwonili prezesi, że przyjeżdżają i wszyscy na baczność dzisiaj, chodzą jak w zegarku. Jeszcze nie miałam białej koszuli i musiałam szybko lecieć i kupić jakąś. Póki co idzie dobrze, prezesi zadowoleni, to i ja jestem spokojniejsza. :) Lecę do papierków ;* Buziaki ślimaki

Deszczowo

  • Napisane 17 września 2013 o 15:40

Wiecie co Wam powiem? Pada deszczyk a ja mam coraz więcej energii! Kurde laski ja wciąż nie mam wagi co mnie irytuje ale teraz w tym miesiącu kupię, niby tam chodzę do cioci się ważyć ale co moje to moje :D Dumna jestem z siebie strasznie bo nie mam już takiej zadyszki jak miałam, czuję, że mogę normalnie wszystko! Jedynie 5 października złamię swoją dietę jedząc kawałek tortu na urodziny mojego taty ale dietetyczka mi powiedziała, że skoro nie jem słodyczy i mi kilogramy idą w dół to daje mi oficjalne pozwolenie na nagrodzenie siebie za wytrwałość i mogę skosztować tortu! Wiecie co mam problem tylko z nockami w pracy. Fajne są nocki o tyle, że rano mogę ćwiczyć i mam na to czas ale trochę z jedzeniem mam problemy. Głodna nie jestem w sumie mocno zjem tam bułkę czy jabłko ale boję się, że to może hamować moje odchudzanie. Niby mi dietetyczka powiedziała, że nie mam się martwić bo nie mogę nie jeść 12h ale i tak jakoś mi dziwnie. Jeśli dziś mój tata po mnie przyjedzie to zaoszczędzę 1h to będę mogła pojeździć na rowerku zanim pójdę spać (jutro znów mam od 7-19). Dobre jest to, że mogę pisać posty w pracy, więc zabijam czas no i nie muszę w domu tracić czasu na to :D Aaa! Co do cery to faktycznie dzięki diecie poprawiła się, czasem tylko coś na policzku ale mega malusio :D Jeszcze trochę i będzie jak pupa niemowlaczka :D

Buziaki ślimaki moje drogie :@

=(

  • Napisane 14 września 2013 o 20:29

O kurde kochane ja WAS PRZEPRASZAM bo nie pisałam nic tutaj, szczerze mówiąc w pracy nie miałam jak a w domu zapominałam =( Wiadomość jest jednak taka, że nie przestałam ćwiczyć! Koleżanko, która zapytałaś się o ćwiczenia w komentarzu – ćwiczę z nagrań Ewy Chodakowskiej „Skalpel” (tak nazywają się te ćwiczenia). Próbowałam raz Skalpel 2 ale chyba za wcześnie bo nie dawałam rady, także tylko Skalpel + rowerek stacjonarny. Chcę wprowadzić też sama od siebie trochę pompek i brzuszków. Wiecie boję się o te skórę na brzuchu i ramionach, wyczytałam gdzieś ze dodatkowe ćwiczenia na te partie mogą pomóc w walce ze skórą. No i oczywiście kremy ale jeszcze nie kupiłam ;o W aptece pewnie mi doradzą. Zrzuciłam 5 kilogramów i z racji tego nagrodziłam się drobnym prezentem (w sumie i tak musiałam kupić i tak) – kupiłam sobie śliczny portfel ze skóry taki czerwony firmy Ochnik. Fakt, że i tak musiałam kupić bo mi się poprzedni rozwalił ale uznałam, że to taka nagroda i od razu mi lepiej.  Obecnie jestem w pracy aż do 7:30 rano więc dzisiaj nie poćwiczę i nie ćwiczyłam dzisiaj nic . Głowa mnie tak bolała, że wzięłam tabletkę i położyłam się – chyba ta zmiana pogody czy coś, ciśnienie może bo coś tam mówili w TV o tym. Nie słuchałam za dużo bo zasnęłam :D Ej kobitki wiecie może czy od diety może się cera zmienić? Kurcze bo miałam kiedyś tendencję do wyprysków a ostatnio coraz mniej no i włosy też jakieś takie ładniejsze się zrobiły. Paznokcie to już w ogóle są super mocne, twarde i się nie łamią. Wracam do pracy – na jutro w domu skalpel, rowerek, brzuszki i pompki (te ostatnie pewnie po 10x bo się zmacham :P)

Dni 9-14

  • Napisane 3 września 2013 o 11:16

Masakra w pracy… Po tym maratonie gdzie pracowałam po 12h nie mam siły na nic. Starałam się jeść o jednej porze ale nie ćwiczyłam. Dzisiaj nadrobię =) Teraz nie mam już takich maratonów w pracy to będę mogła ćwiczyć znów codziennie prawie. Lece odpoczywać, później napiszę może coś więcej =) Buziaki!

Dzień 7 i 8

  • Napisane 28 sierpnia 2013 o 20:12

Ćwiczyłam Skalpel + rowerek :) Jedyne co w tej chwili boli to nóżki i prawe ramię – nie mogę ponieść do góry ręki :( Od jutra maraton 5 dni w pracy po 12h, może być ciężko z ćwiczeniami ale się zobaczy :) Buźki

Dzień 4, 5 i 6.

  • Napisane 26 sierpnia 2013 o 10:04

Masakra 2 dni w pracy i działam jak zombie! Pracuję po 12h do tego niestety dojazd autobusem sprawia, że po powrocie nie mam sił na ćwiczenia =/ po prostu idę spać. Na szczęście od września będę mieć normalny grafik i 2 dni pracujące i po nich 2 dni wolne itd. Z racji tego, że nie dałam rady ćwiczyć po pracy dzisiaj od 8 ćwiczyłam. Cały Skalpel i 30 min rowerku. Rowerek jeszcze będzie później, po obiedzie pewnie z włączonym „Z Archiwum X” :D A co! Spodnie mi spadają z tyłka – ja twierdze, że to materiał się rozciągnął a moja ukochana mama, że schudłam. Prawda jest pewnie wyśrodkowana. Pora na mała kawunie i chwilę relaksu. 3 dni wolnego (później 5 w pracy =/) ale i tak postawię wszystko na relaks!

 

Dziękuję za komentarze! =*