Przeglądasz archiwum Październik, 2013 .
Wyświetlam 1 - 4 z 4 notek

Kwiatki bratki i stokrotki…

  • Napisane 11 października 2013 o 10:29

Postanowiłam kupić kwiatka. Tak. JA chcę kwiatka. O tyle to dziwne, że ja wszystkie kwiaty zabijam – łącznie z kaktusem. Tym razem zadbam :) Jak u Was? Ja właśnie będę wcinać owsiankę z truskawkami na śniadanie. Jakoś nie mam chęci na kanapki dlatego będzie owsianka! :) Dzisiaj po pracy trochę porowerkuję a jutro ćwiczenia + rowerek. Powinnam mieć na imię skleroza, zapominam wszystkiego! Lista zakupów: waga, kwiatek, torebka (ciut większa od tej co mam teraz) + zwykła „szmaciana” na obiad (ostatnio mi obiad się otwarł w normalnej torebce), miara krawiecka, gumki do włosów (się nie śmiejcie ale kot notorycznie mi kradnie a ja zapominam kupić!), 2kg ciężarki (na ramiona), rękawiczki do rowerku (odciski :( ), pokrzywa do picia z Herbapolu – działa cuda jeśli chodzi o włosy, skórę i paznokcie, piję 1x dziennie czasami robię przerwę sobie 2-3 dni i znów. Coś jeszcze? :) Buziaki! ;*

Szczęsliwa… z motylkami w brzuchu

  • Napisane 7 października 2013 o 14:15

Są momenty, dla których warto budzić się rano… Pojawił się ktoś, kto sprawia, że się uśmiecham. Wspiera mnie całym sercem i dopinguje, chociaż to dopiero nasionko, które kiełkuje i tak to cudowne uczucie. Muszę rozpisać sobie nowe tygodnie diety, podzielę się z Wami przykładami później, może któraś upatrzy coś smacznego :) Właśnie mi się przypomniało, że wciąż nie mam swojej wagi… Byle do ostatniego i kupię —-> ZAPAMIĘTAĆ – KUPIĆ WAGĘ <i tabletki na pamięć>. Jak zwykle w pracy nuda więc od rana czytałam wszystkie możliwe wiadomości i czytałam artykuł o jabłkach. Zapobiegają jakimś tam chorobom układu krążenia i wspomagają trawienie. Jabłka lubię więc zacznę testować :) Co do kawy – z mlekiem musi być taką też dziś piłam oczywiście gorzką, a co do ciuchów – trzeba ponieść ofiary :D składam w ofierze swoje kilogramy i ciuchy a co mi tam ;) Dziewczyny mogę kupić torebkę wybiorę się na polowanie… :) Jak upatrzę dam znać ;* Dziękuję za wsparcie.

Bardzo nakręcona pozytywną energią – Ja. :-)

  • Napisane 5 października 2013 o 06:05

Zapewniam, że ciemna kawa bez cukru nie smakuje! :D Hahaha okropieństwo fuj fuj! Wiecie co mam taki humorek, że szok! Jest 5:53 niedługo kończę pracę i…… poranek w domu zacznę od marudzenia na Ewę (skalpel), później mały odpoczynek i po obiedzie rowerek! Po skalpelku chyba trochę brzuszków porobię bo to główna partia, której chcę się pozbyć. Wiedziałyście, że w TK Maxx (chyba dobrze piszę) mają ciuchy też w dużych rozmiarach? Kupiłam sobie świetny sweterek tam :) Dookoła mnie wsparcie – coś co daje mi siłę i nie pozwala się poddać. Bardzo ważne jest mieć kogoś kto dopinguje i wspiera. Tak jak ja mam Was :) Jest mi ciężko i mam ochotę czasami przestać ale wtedy myślę sobie – co ja napiszę na blogu? Że się poddałam? O nie! WALCZĘ! – także prowadzenie bloga jest świetnym pomysłem. :-) Uciekam pracować ;-* Przyjemnego weekendu Słoneczka!

Acai

  • Napisane 3 października 2013 o 09:30

Cześć moje Gwiazdusie! Muszę Wam powiedzieć, że miałam dość intensywny czas w ćwiczeniach :) Schudłam znów parę kilo i… dostałam okres! Miałam okropne problemy z tym i mnie to zdziwiło ale i też uszczęśliwiło :) Zaniedbałam Was troszkę ale się poprawię. Informuję jednak, że dbam wciąż o siebie! Właśnie siedzę w pracy i czytam artykuły w internecie (dla zabicia czasu) i natrafiłam na artykuł o jagodach Acai (acaipower.net). Słyszałyście o tym? Ponoć to jakaś specjalna odmiana jagód w połączeniu z innymi składnikami działa rewelacyjnie. Nie bardzo jestem przekonana, pamiętam jak był szał na dietę Dukana i ona bardziej narobiła bałaganu w moim organizmie niż mi pomogła. Może któraś z Was to stosuje i mogłaby podzielić się wiedzą na ten temat byłabym wdzięczna. Poza tym muszę Wam powiedzieć, że czuję się coraz szczęśliwsza. Ot tak, życie jest piękne :) Cóż z człowiekiem może zrobić dieta i ruch! Kurde ale dzisiaj złamałam trochę swoją dietę bo piję kawę czarną z cukrem :( Normalnie piję białą, gorzką ale mleko mi się skończyło i zapomniałam kupić. Najgorsze jest to, że nie mam też herbaty a siedzę w pracy od 7-19, pić coś trzeba. No i oczywiście wody też zapomniałam. Zapomniałabym też śniadanie bo stresowałam się bardzo. Pracuję w hotelu i wczoraj zadzwonili prezesi, że przyjeżdżają i wszyscy na baczność dzisiaj, chodzą jak w zegarku. Jeszcze nie miałam białej koszuli i musiałam szybko lecieć i kupić jakąś. Póki co idzie dobrze, prezesi zadowoleni, to i ja jestem spokojniejsza. :) Lecę do papierków ;* Buziaki ślimaki