Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'ćwiczenia'.
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

Bardzo nakręcona pozytywną energią – Ja. :-)

  • Napisane 5 października 2013 o 06:05

Zapewniam, że ciemna kawa bez cukru nie smakuje! :D Hahaha okropieństwo fuj fuj! Wiecie co mam taki humorek, że szok! Jest 5:53 niedługo kończę pracę i…… poranek w domu zacznę od marudzenia na Ewę (skalpel), później mały odpoczynek i po obiedzie rowerek! Po skalpelku chyba trochę brzuszków porobię bo to główna partia, której chcę się pozbyć. Wiedziałyście, że w TK Maxx (chyba dobrze piszę) mają ciuchy też w dużych rozmiarach? Kupiłam sobie świetny sweterek tam :) Dookoła mnie wsparcie – coś co daje mi siłę i nie pozwala się poddać. Bardzo ważne jest mieć kogoś kto dopinguje i wspiera. Tak jak ja mam Was :) Jest mi ciężko i mam ochotę czasami przestać ale wtedy myślę sobie – co ja napiszę na blogu? Że się poddałam? O nie! WALCZĘ! – także prowadzenie bloga jest świetnym pomysłem. :-) Uciekam pracować ;-* Przyjemnego weekendu Słoneczka!

Deszczowo

  • Napisane 17 września 2013 o 15:40

Wiecie co Wam powiem? Pada deszczyk a ja mam coraz więcej energii! Kurde laski ja wciąż nie mam wagi co mnie irytuje ale teraz w tym miesiącu kupię, niby tam chodzę do cioci się ważyć ale co moje to moje :D Dumna jestem z siebie strasznie bo nie mam już takiej zadyszki jak miałam, czuję, że mogę normalnie wszystko! Jedynie 5 października złamię swoją dietę jedząc kawałek tortu na urodziny mojego taty ale dietetyczka mi powiedziała, że skoro nie jem słodyczy i mi kilogramy idą w dół to daje mi oficjalne pozwolenie na nagrodzenie siebie za wytrwałość i mogę skosztować tortu! Wiecie co mam problem tylko z nockami w pracy. Fajne są nocki o tyle, że rano mogę ćwiczyć i mam na to czas ale trochę z jedzeniem mam problemy. Głodna nie jestem w sumie mocno zjem tam bułkę czy jabłko ale boję się, że to może hamować moje odchudzanie. Niby mi dietetyczka powiedziała, że nie mam się martwić bo nie mogę nie jeść 12h ale i tak jakoś mi dziwnie. Jeśli dziś mój tata po mnie przyjedzie to zaoszczędzę 1h to będę mogła pojeździć na rowerku zanim pójdę spać (jutro znów mam od 7-19). Dobre jest to, że mogę pisać posty w pracy, więc zabijam czas no i nie muszę w domu tracić czasu na to :D Aaa! Co do cery to faktycznie dzięki diecie poprawiła się, czasem tylko coś na policzku ale mega malusio :D Jeszcze trochę i będzie jak pupa niemowlaczka :D

Buziaki ślimaki moje drogie :@

Dzień 4, 5 i 6.

  • Napisane 26 sierpnia 2013 o 10:04

Masakra 2 dni w pracy i działam jak zombie! Pracuję po 12h do tego niestety dojazd autobusem sprawia, że po powrocie nie mam sił na ćwiczenia =/ po prostu idę spać. Na szczęście od września będę mieć normalny grafik i 2 dni pracujące i po nich 2 dni wolne itd. Z racji tego, że nie dałam rady ćwiczyć po pracy dzisiaj od 8 ćwiczyłam. Cały Skalpel i 30 min rowerku. Rowerek jeszcze będzie później, po obiedzie pewnie z włączonym „Z Archiwum X” :D A co! Spodnie mi spadają z tyłka – ja twierdze, że to materiał się rozciągnął a moja ukochana mama, że schudłam. Prawda jest pewnie wyśrodkowana. Pora na mała kawunie i chwilę relaksu. 3 dni wolnego (później 5 w pracy =/) ale i tak postawię wszystko na relaks!

 

Dziękuję za komentarze! =*